ZA DUŻO UREGULOWAŃ I ZBYT SKOMPLIKOWANE PRAWO ORAZ BRAK FAKTYCZNIE ODPOWIEDZIALNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH

Funkcjonujemy w bardzo obłędnym świecie, gdzie wmówiono nam, że praktycznie wszystko powinno być uregulowane przez prawo stanowione, które powinno być bardzo rozbudowane i skomplikowane, tak by było wiedzą wręcz tajemną, której nie rozumie większość ludzi, tylko odnajdywać mają się w tym obłędnym układzie wybrańcy obecnego systemu rządzenia, którymi są między innymi prawnicy.

Kolejnym bardzo poważnym problemem obecnego systemu prawnego w Polsce jest brak faktycznej odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za pogardę wobec człowieka, niedopełnianie obowiązków i przekraczanie uprawnień, nadużywanie władzy.

Prawo stanowione jest elementem organizacji państwa lub formalnej społeczności lokalnej, które by funkcjonowały na zdrowych zasadach, by istnienie ich miało sens, muszą służyć ludziom, tym z poza "układów władzy", w tym słabym, źle wykształconym również.

By prowadzić dyskusję

na temat potrzeb, jakie musi zaspakajać prawo stanowione, konieczne jest udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie: po co jest prawo, komu lub czemu ma służyć?

Wyobrażacie sobie ruch na drogach, gdyby nie było prawa stanowionego w tym zakresie?

Z niepisanymi zasadami i przestrzeganymi przez większość osób, członków społeczności, które też mogą regulować stosunki międzyludzkie nie mniej skutecznie niż prawo stanowione, co było stosowane przez ludzi przez tysiące lat historii człowieka, w czasach nam współczesnych mamy ogromny problem.

Większość ludzi zamiast samokontroli, wykazywania się charakterem, szacunkiem do drugiego człowieka i ustalonych zasad woli być prowadzona za rękę, potrzebuje zakazów i nakazów, chce być kontrolowana i karana. Gdyby było inaczej, to ludzie nie pozwolili by na tak ogromną ingerencję w ich życie poprzez mało dla kogo zrozumiałe prawo stanowione, którego jest nadmiar, które utrudnia życie, zabiera wolność, osacza.

Do stosowania prostych, nie pisanych zasad regulujących stosunki międzyludzkie w różny sposób zniechęcają nas liczne ośrodki ogłupiania ludzi, w tym przedstawiciele struktur państwa i samorządów oraz mediów. Bo ponoć wszystko musi być uregulowane i to szczegółowo, a już mało kto o tym myśli i pamięta, że historia człowieka uczy, udowadnia, że wcale nie musi.

W sprawie oczywiście chodzi o pieniądze. Ogromne pieniądze, które wydajemy na utrzymanie „specjalistów” między innymi od uchwalania i wykonywania prawa, którego nadmiar i poziom skomplikowania służy właśnie im.

Według nas, prawo stanowione powinno być po to, by regulowało w niezbędnym zakresie stosunki międzyludzkie na różnych płaszczyznach aktywności ludzi.

Skoro prawo powinno ułatwiać nam życie, powinno regulować stosunki między ludźmi, to oczywistym wydaje się, że nie może go być zbyt dużo, powinno być proste, jasne, zrozumiałe dla większości ludzi. Trudno przecież stosować się do prawa, gdy się go nie zna lub nie rozumie.

Prawo stanowione powinno ułatwiać nam życie, ponieważ jest rodzajem zasad, które teoretycznie rzecz ujmując są ogólnie obowiązujące, złamanie których powinno rodzić określone skutki dla naruszających prawo, nie powinno się opłacać.

Nie dość, że w Polsce mamy nadmiar bardzo skomplikowanego prawa, to jeszcze obowiązuje ono co najwyżej nielicznych, którzy z reguły nie są odpowiednio ustawieni, ustosunkowani.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda w praktyce, w przypadku funkcjonariuszy publicznych, których większość funkcjonuje ponad prawem i praktycznie nie odpowiada za nic.

Brak faktycznej odpowiedzialności urzędników, policjantów, komorników, sędziów itp. Taki stan rzeczy doprowadził do licznych patologii, wyniszcza ludzi i kraj, sieje dosłownie spustoszenie. Obecny stan rzeczy wymaga natychmiastowych zmian.

Ogrom patologii jaki obecnie mamy w strukturach państwa, samorządach i instytucjach publicznych jest efektem przyzwolenia obywateli na działania naruszające prawo ludzi pracujących w sferze publicznej., którzy przez lata nie byli wskazywani personalnie.

Często słyszy się, że coś źle zrobił ZUS, KRUS, sąd. Ale to przecież konkretne niedopuszczalne działania nie zostały podjęte przez instytucję, tylko w imieniu instytucji działali konkretni ludzie: urzędnicy, policjanci, prokuratorzy, komornicy lub sędziowie, którzy powinni podobnie jak każdy z nas odpowiadać za to, co robią i za skutki swoich działań lub zaniechań.

To często na pozór miła pani Krysia z sąsiedztwa, która pracuje w ZUS lub ten niby grzeczny pan Tadzio, który jest sędzią faktycznie byli katami dla wielu Polaków, polskich rodzin i firm. Wszystkie przecież decyzje, orzeczenia, wyroki wydają konkretni ludzie.

W Polsce mamy nadmiar skomplikowanego prawa, mamy nieprzyjazny ludziom i polskim firmom system rządzenia, o czy mówi się już dość często. Uważamy, że zbyt rzadko poruszany jest temat ogromnej liczby osób zdemoralizowanych pracujących w sferze publicznej, które działając samowolnie , bezmyślnie, bez zastanawiania się nad skutkami jakie niesie za sobą wydanie decyzji, złożenie pod nią podpisu lub wydania określonego wyroku, które często demolują ludziom życie, a bywa, że nawet dosłownie zabijają.

W sprawie odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych zawiedli nie tylko przedstawiciele państwa i instytucji publicznych odpowiedzialni za nadzór nad pracownikami, zawiedli prokuratorzy i sędziowie, którzy pod przysłowiowy dywan zamiatali i zamiatają liczne naruszenia prawa przez funkcjonariuszy publicznych.

Zawiedliśmy niestety również sami siebie, bo nie korzystaliśmy w wystarczający sposób z prawa do kontrolowania przedstawicieli instytucji publicznych. Praktycznie w środowiskach lokalnych nie działają mechanizmy dezaprobaty ze strony członków społeczności wobec przestępców pracujących w instytucjach publicznych, którzy mają na swoim koncie przestępstwa przeciwko Polakom, polskim rodzinom i firmom. Ciągle łajdacy, którzy wyrządzili ogrom zła w swoich środowiskach traktowani są jak przyzwoici ludzie, którzy szanują innych oraz obowiązujące zasady.

Tak nie jest dobrze, taki stan rzeczy rodzi kolejne patologie, przyczynia się do dalszego wyniszczania ludzi i kraju.

Uważamy, że czas najwyższy jest ku temu, by zacząć głośno mówić i pisać, że prawo powinno być proste i zrozumiałe dla większości.

Czas najwyższy jest ku temu, by głośno mówić i pisać, że degradację Polaków, polskich rodzin i Polski, ogromny kryzys gospodarczy i społeczny wywołali ludzie, którzy żyją i mieszkają wśród nas, którym ciągle żyje się często zdecydowanie lepiej niż ogromnej części mieszkańców Polaki, o ofiarach ich działalności trudno nawet wspominać. W sprawie odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych zawodzą na całej linii nie tylko przedstawiciele struktur państwa, zawiedliśmy sami siebie jako członkowie społeczności, którzy powinni wywierać presję, przeciwstawiać się złu nie tylko przez struktury państwa. Obecny stan rzeczy wymaga natychmiastowej reakcji ze strony większości ludzi, wymaga zmian.

Dodatkowe informacje

Informujemy, że niniejsza strona wykorzystuje technologię "cookies" (tzw. "ciasteczka"). Aby dowiedzieć się o tym więcej, zapoznaj się z naszą Polityką cookies.

EU Cookie Directive Module Information